Perełki z kalendarza adwentowego Pure Beauty-booster z niacynamidem 5% Clarena


Krem, serum, tonik to kosmetyki dobrze nam znane i często stosowane. A czy słyszeliście o o o produkcie o nieco tajemniczej nazwie- booster? To skoncentrowany kosmetyk o silniejszym działaniu niż serum, który celuje w konkretne problemy skóry i wzmacnia codzienną pielęgnację. Działa jak „zastrzyk” składników aktywnych, przyśpieszając regenerację i poprawiając teksturę skóry. Przyznaje, że dla mnie to nowość. A że bardzo lubię testować nowe produkty bardzo ucieszyłam się z boostera  z 5 % niacynamidem Clarena, który odkryłam w jednym z okienek kalendarza adwentowego od Pure Beauty

Stosuje się go pod krem lub miesza z ulubionym produktem, aby podbić jego skuteczność. Można go też używać w wersji solo. Oprócz niacynamidu zawiera on ekstrakt z kawioru i aloesu, które ujędrniają, nawilżają i rozjaśniają skórę. Neuropeptyd 3 Peptide Viper zmniejsza widoczność zmarszczek mimicznych, a karnityna chroni przed działaniem wolnych rodników i fotostarzeniem. Witamina W, zamknięta w sferycznych nośnikach, w połączeniu z roślinnymi emoliontami, odżywia i uzupełnia ubytki bariery hydrolipidowy.




​Za co go pokochałam? (Moje wrażenia)

​Jestem zachwycona tym produktem z kilku kluczowych powodów:

  • Idealne stężenie (5%): Wiele marek prześciga się w wysokich stężeniach (10-15%), które często podrażniają moją skórę. Clarena postawiła na „złoty środek”. 5% to dawka, która działa skutecznie, ale nie wywołuje zaczerwienień ani pieczenia.
  • Nawilżenie i złagodzenie drobnych zmarszczek mimicznych
  • Efekt „blur” i wyciszenie: Zauważyłam, że pory są optycznie zwężone, a drobne niedoskonałości i stany zapalne pojawiają się znacznie rzadziej. Jeśli już coś wyskoczy, booster przyspiesza gojenie.
  • Rozświetlenie i wyrównanie kolorytu: Moja cera przestała być szara i zmęczona. Przebarwienia po słońcu i drobnych wypryskach wyraźnie zbladły, a twarz odzyskała zdrowy blask.
  • Lekka konsystencja: Uwielbiam to, jak szybko się wchłania. Nie zostawia lepkiej warstwy, idealnie współpracuje z moim ulubionym kremem i filtrem SPF.

Jeśli szukasz czegoś, co faktycznie działa, a przy tym nie podrażnia (stężenie 5\% jest idealne na początek i do regularnego stosowania), Clarena zrobiła kawał dobrej roboty. To jeden z tych produktów, przy których po zużyciu buteleczki od razu zamawiasz kolejną 🙂

Współpraca reklamowa 

Komentarze

  1. Polecę mojej Mamie, pozdrawiam .

    OdpowiedzUsuń
  2. Nazwa znajoma, ale nigdy nie używałam...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawy produkt. Nie słyszałam o nim wcześniej. Anula

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że warto wypróbować ten produkt.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam obecnie inne serum tej marki i bardzo miło się je używa ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jeszcze nie miałam okazji wypróbować booster, dla mnie to nowość, ciekawa jestem efektów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Sama chętnie wypróbuję :) Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! 🤗🧡

    OdpowiedzUsuń
  8. Powiem szczerze, że nigdy nie próbowałam tego produktu.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Co roku wychodzi tyle ciekawych kalendarzy adwentowych, a u mnie niezmiennie tylko ten z czekoladkami i to jeszcze zjedzony przez córkę :p

    OdpowiedzUsuń
  11. Thank you so much for sharing about this product. Beautiful photos. ❤️

    OdpowiedzUsuń
  12. Do tej marki mam pełne zaufanie. Z przyjemnością wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz