sobota, 23 stycznia 2021

Heidi i Mia and me- nowości od wydawnictwa Blue Ocean


Szkoda, że już przyszła odwilż, a za oknem próżno szukać śniegu... Po naszym bałwanie też już nie ma śladu. Miejmy nadzieję, że jeszcze tej zimy trochę tego białego puchu będzie. W dzisiejszym wpisie przychodzę do Was z nowościami od wydawnictwa Blue Ocean. Na pewno przydadzą się w te chłodne dni, które nie zachęcają do długich spacerów. Zresztą, niestety u nas w ostatnim czasie był tak duży smog, że musieliśmy darować sobie zabawę na dworzu... Dobrze, że zagościła u nas  gazetka Heidi i Mia and me. Przegoniły trochę nudę :) Zobaczcie co czekało na nas po odpakowaniu magazynów.


Magazyn Heidi jest jednym z ulubionych gazetek moich dziewczyn. Wszystko zaczęło się od serialu Heidi, który oglądały na TVP ABC. Na tym kanale regularnie jest on wyświetlany i chociaż znamy już akcję na pamięć to nadal chętnie do niego wracamy. W nowym numerze Heidi dodatkiem była bardzo fajny zamykana sejf z kluczykiem na długim łańcuszku. Idealna skrytka na małe skarby. 


W środku magazynu jak zwykle czeka na dzieci opowiadanie z ulubionymi bohaterami. Tym razem o tym, że "Czytanie nie jest trudne". Nie brakuje także świetnych łamigłówek- takich jak sudoku, dopasowanie puzzli, wykreślanki, znajdowanie właściwego cienia. 





Są tu także świetne gry dla dwóch osób, kolorowanki. Jak zwykle pojawił się też nowy przepis, tym razem na kolorowe lizaki z pianek. Z tył gazetki znajduje się też kalendarz, który można wyciąć i zawiesić np. przy biurku. Magazyn jest dostępny w kioskach i salonikach prasowych w cenie 12,99 zł.


Druga gazetka Mia and me także już na "Dzień dobry" kusi fajnymi dodatkami. Tym razem jest to zabawkowy zestaw do malowania. Nasz egzemplarz znalazł już miejsce na dziewczęcej toaletce. Swoją drogą, pierwszy raz spotkałyśmy się z zabawkowym tuszem do rzęs :) Trzeba przyznać, że to świetny pomysł. Gazetka z pewnością ucieszy każda fankę świata Mii. 


W środku magazynu znajdziemy komiks z bohaterami tej bajki. Dodatkowo dziewczynki mogą rozwiązywać różne zagadki, quizy, przejść labirynt, poszukać różnic na obrazku, pokolorować ulubione postacie, a także zrobić magiczne girlandy. Bardzo spodobały się nam się też rady elfów na odlotowe przyjęcie. Pomysły przydadzą nam się na imprezę urodzinową. Magazyn jest dostępny w cenie 10,99 zł.




środa, 20 stycznia 2021

Praliny VOBRO- idealny upominek na Dzień Babci i Dziadka


Czekoladki,bombonierki to jedne z najpopularniejszych upominków. Sprawdzają się na wiele różnych okazji. Jako,że Dzień Babci i Dziadka zbliża się wielkimi krokami,dlatego przychodzę do Was z czekoladki VOBRO. Będą idealnym upominkiem z okazji święta naszych dziadków. Tym razem są to praliny Cherry Passion White w pięknym opakowaniu ze złotą kokardą. Jest ono tak eleganckie i ozdobne,że czekoladki są już gotowe do wręczenia. 


Praliny są w kształcie kopczyka i nadziewane są wiśnią w alkoholu. Czekoladki są pokryte dobrej jakości czekoladą deserową. Słodkości mają bardzo dobry skład-nie zawierają sztucznych barwników,tłuszczów utwardzanych, oleju palmowego, ani konserwantów. 


Każda pralinka jest w oddzielnej zawijce. W smaku są naprawdę pyszne, delikatne. Po prostu niebo w gębie ;) Dodatek alkoholu sprawia, że praliny nie są zbyt słodkie. Idealny dodatek do kawki. Zarówno babcia,jak o dziadek na pewno będą zadowoleni :)




niedziela, 17 stycznia 2021

Czarna owca- gra karciana dla spostrzegawczych :)

 

Wreszcie doczekaliśmy się prawdziwej zimy! Na koniec ferii dzieciaczki mogły pojeździć na sankach i pobawić się w śniegu. Tyle na to czekaliśmy! A jak spędzić czas po powrocie do domu? Proponujemy gry planszowe! Tym razem przychodzę do Was z propozycją gry karcianej, która z pewnością dostarczy Wam sporo emocji. „Czarna owca” firmy Alexander to świetna gra, o prostych i czytelnych zasadach, która wciągnie całą rodzinę. Zresztą, oceńcie sami…

W pudełku znajdziemy 55 kart, dzwonek i instrukcję. Zadaniem graczy jest zebranie w czasie rozgrywki jak największej liczny kart z owcami i baranami. Na początek, ustawiamy dzwonek na środku stołu, tak by każdy miał do niego dostęp. Następnie rozdajemy graczom karty. Gdy w grze bierze udział 3 zawodników rozdajemy po 18 kart, a w przypadku 4 zawodników każdy gracz otrzymuje po 13 kart. Pozostałe karty chowamy do pudełka. Zawodnicy układają otrzymane karty rewersem do góry.


Grę rozpoczyna najmłodszy z graczy, na „trzy-cztery” odsłaniając pierwszą kartę z góry swojego stosu i kładąc je przed sobą przy dzwonku. Następnie kolejny gracz odsłania swoją kartę. Jeżeli zauważymy, że na dwóch stosach pojawiły się dwie identyczne karty uderzamy w dzwonek. Osoba, która pierwsza zadzwoni zgarnia karty. Trzeba być bardzo ostrożnym, bo czasami wydaje się że karty owiec są identyczne, a różnią się jednym małym szczegółem- np. dzwoneczkiem, czy grzebykiem. Spostrzegawczość i szybkość reakcji jest w tej grze na wagę złota. Ale uwaga! Wśród kart znajdziemy też wilki… Gdy na stole pojawią się 2 karty z wilkiem, zadaniem graczy jest uderzenie dłonią w odsłoniętą kartę z owcą (ale nie z baranem!). Osoba, która w ten sposób ocaliła owcę zdobywa kartę. W przypadku błędnego uderzenia w kartę, czy dzwonek gracz czeka jedną rundę , zanim będzie mógł wrócić do gry (czyli po wyłożeniu następnej karty, nie ma prawa uderzać w dzwonek).

Przyznaję, że bardzo spodobała nam się ta gra. Rozgrywka jest całkiem szybka, dzieci szybko łapią zasady gry. „Czarna owca” jest dedykowana dla dzieci 5+, ale trochę młodsze dzieci też można jej nauczyć. Ogromną frajdę dostarcza dodany do gry dzwonek J Gra jest niedużego formatu, więc tak naprawdę można ją zabrać ze sobą wszędzie. Fantastycznie ćwiczy refleks i szybkość reakcji. Taki trening przyda się młodszym i starszym. Do gry warto też wciągnąć dziadków. Taka rodzinna rozgrywka to świetny pomysł na wspólne spędzanie czasu. Wiemy coś o tym J



Polecamy też inne gry firmy Alexander. Na pewno każdy znajdzie coś dla siebie :)



środa, 13 stycznia 2021

Gotujemy z firmą Moryń: sałatka z selera konserwowego


Po tych wszystkich świętach czuję się tak najedzona, że ostatnio rzadziej sięgam po mięso, natomiast królują u mnie wszelkiego rodzaju sałatki. Są pożywne, odżywcze, a przy tym bardzo smaczne. Dodatkowa ich zaleta jest taka, że bardzo łatwo i szybko się je przygotowuje. W czasie przeglądu spiżarni i zimowych zapasów znalazłam słoik selera konserwowego Moryń i postanowiłam stworzyć coś nowego. Chętnie sięgam po produkty tej firmy, bo są naprawdę dobrej jakości, stworzone w oparciu o naturalne receptury. Firma Moryń od lat udoskonala swoje receptury łącząc je z warzywami najwyższej jakości. Wybierając je mamy pewność, że sięgamy po dobre i smaczne produkty. 


Sałatka z selera konserwowego

Składniki

1 słoik selera konserwowego Moryń
1 puszka kukurydzy konserwowej
1 puszka ananasów
20 dag szynki 
4 jajka
20 dag sera żółtego
majonez ( ilość według uznania)

Przygotowanie:
Seler, kukurydzę i ananas odsączamy z zalewy. Jajka gotujemy na twardo. Szynkę i ananas kroimy w kostkę. Jajka obieramy i także kroimy w kostkę. Ser ścieramy na tarce o grubych oczkach. Wszystkie składniki mieszamy w dużej misce z dodatkiem majonezu. Sałatka najlepiej smakuje po schłodzeniu w lodówce. 



A jak tam u Was apetyt po świętach? Chętnie sięgacie po sałatki? Jakie są Wasze ulubione? 

Tak na marginesie przypominam Wam kochani o 35% kodzie rabatowym do sklepu Poster Store.

Kod rabatowy:  rodzinatestuje35

niedziela, 10 stycznia 2021

Czytam z dzieckiem: nowości od wydawnictwa Media Service Zawada


 Przed nami ostatni tydzień ferii... Ale ten czas zleciał! Dziś wracam do tematu książek dla dzieci. Zimowa aura sprzyja siedzeniu w domu i czytaniu. Warto wykorzystać wolną chwilę by przejrzeć z dzieckiem jego ulubioną książeczkę, pooglądać obrazki, poczytać. Przychodzę do Was z kolejnymi nowościami od wydawnictwa Media Service Zawada. Książeczki są na tyle uniwersalne, że spodobają się zarówno chłopcom, jak i dziewczynkom. Kto nie uwielbia rozkosznych zwierzaków? 

Naszym ulubieńcem jest książeczka z serii "Co tam się kryje?" o Zwierzętach świata. Pięknie wydana książka, w sztywnej oprawie, zawiera w środku aż 34 okienka! Już samo ich otwieranie jest dla dziecka bardzo emocjonujące. Na każdym okienku jest inne pytanie, np. "Czy w porze suchej jest zimno", czy "Gdzie leży sawanna?", na którego odpowiedź otrzymujemy po jego otwarciu. 


W książeczce znajdziecie opis różnych miejsc, w których spotkamy różne zwierzęta: Na sawannie, W mroźnych krainach, W dżungli, W wodzie. Na końcu książki jest natomiast mapa świata z rysunkami zwierząt, w  miejscu ich występowania.


Jest to świetna okazja do ogólnego zapoznania malucha z geografią świata. Książeczka uczy logicznego myślenia, spostrzegawczości. Odkrywania świata zwierząt staje się dla malucha prawdziwą przyjemnością o niekończącą się przygodą. Polecamy.

Kolejna propozycja to książeczka z puzzlami "44 koty- baw się z nami". Zawiera ona aż 5 układanek (12-elementowych) z uroczymi kociakami z bajki 44 koty. Pod każdą planszą z puzzlami znajduje się rysunek, który podpowie dziecku jak ułożyć obrazek. A gdy układanka jest gotowa możecie przeczytać historyjkę i ożywić ilustrację. 


Druga strona puzzli na każdej planszy ma inny kolor, dzięki czemu łatwiej je uporządkować. Możecie mieć pewność, że dziecko będzie do niej często wracać :) 

I na koniec książka większych gabarytów z serii "Wielkie czytanie"- "Wyprawa piesków". Książeczka ma spory format, zbliżony do bloku rysunkowego. Zawiera 4 różne opowiadania o słynnych pieskach z Psiego Patrolu- Pizza dla wszystkich, Tracker w akcji, Podniebne sztuczki, Bohaterski wyczyn. 


Książka ma całkiem spore literki, dlatego dziecko może także ćwiczyć na niej technikę samodzielnego czytania. Kolejna pięknie wydana książeczka o przygodach dzielnych psiaków. Jest to z pewnością świetny pomysł na prezent dla małego fana Psiego Patrolu. 


Książeczki może kupić bez wychodzenia z domu na stronie  www.ksiazeczkibajeczki.pl.



Mam też dla Was super informację- książeczki Media Service Zawada są także dostępne w wyjątkowej cenie w sieci sklepów Biedronka




środa, 6 stycznia 2021

Moje kosmetyczne odkrycia ze sklepu Cosibella

 

Zimą nasza skóra wymaga wyjątkowej pielęgnacji. Mróz i smog zdecydowanie jej nie służą. Warto sięgać po dobrej jakości kosmetyki, które dla naszej skóry będą działać kojąco. Teraz naprawdę tego potrzebuje. Sama zauważyłam, że to właśnie zimą moja skóra jest najbardziej wysuszona i wymaga większego nawilżania. Ostatnio pojawiło się u mnie kilka świetnych kosmetyków, które pochodzą ze sklepu Cosibella. Jeżeli regularnie śledzicie mojego bloga, to wiecie że to mój ulubiony ekologiczny sklep internetowy, który ma bardzo duży wybór naturalnych kosmetyków. Jest to firma, która do ekologii podchodzi bardzo poważnie- każde pudełko dopasowane jest do wielkości opakowania, nie znajdziecie tu folii bąbelkowej, tylko skropak z odpadów BIO i papierową taśmę klejącą. To się nazywa ekologiczne podejście :)

Moim największym odkryciem są kosmetyki ASOA. Ich zapach jest po prostu niesamowity, a przy tym moja skóra naprawdę się z nimi zaprzyjaźniła. Założyciele marki dbają, aby wszystkie składniki stosowane w produkcji ich kosmetyków były jak najwyższej jakości. W tym celu pozyskują nierafinowane surowce bezpośrednio od producentów z Afryki i Indii. Zapraszam na przegląd mojego ostatniego zamówienia z Cosibelli

1. ASOA Peeling enzymatyczny Ananas Żurawina- Ten delikatny peeling jest przeznaczony do pielęgnacji bardzo wrażliwej skóry. Enzym z ananasa i papai delikatnie złuszczają obumarły naskórek, przez co skóra staje się bardziej wygładzona i promienna. Ekstrakt z borówki i żurawiny uszczelnia naczynia krwionośne. Zawarty w pellingu D pantenol i witamina E działają odżywczo. Dodatkowo jego formuła została oparta na wodzie z melisy lekarskiej, która działa antybakteryjnie i łagodząco. 

Aplikacja peelingu jest bardzo prosta- nakładamy jego niewielką ilość na twarz i pozostawiamy na skórze 5-10 minut. Po tym czasie całość dokładnie spłukujemy. Peeling stosujemy 2-3 razy w tygodniu.

Jakie są moje odczucia? To naprawdę rewelacyjny produkt! Pachnie słodko i intensywnie ananasem. Miłośniczki tego owocu z pewnością będą zachwycone. Już samo wąchanie tego zapachu działa relaksująco :) Po nałożeniu peelingu ma się przyjemne uczucie delikatnego chłodu. Kosmetyk łatwo się rozprowadza i od razu zapewnia wrażenie przyjemnego kompresu dla skóry. Po około 10 minutach miałam odczucie delikatnego ściągnięcia skóry, jednak po zmyciu peelingu skóra stała się wyjątkowo gładka i miła w dotyku. Peeling robię sobie regularnie 2 razy w tygodniu. Fantastycznie odpręża i nawilża. 


2. ASOA Mus odżywaiający Egzotyczne mango- Jest to naturalny kosmetyk na bazie masła shea, z dodatkiem olejku ze słodkich migdałów o zapachu mango. Wszystkie składniki działają na skórę jak kojący kompres. Masło shea, zapobiega utracie wody z naskórka, olej ze słodkich migdałów, odbudowuje barierę ochronną skóry i działa natłuszczająco , a olej kokosowy, odżywia i poprawia elastyczność skóry. Produkt jest pozbawiony sztucznych barwników i został stworzony z najwyższej klasy surowców pochodzących z ekologicznych upraw. Regularne stosowanie kosmetyku poprawia jakość skóry oraz zapobiega powstawaniu rozstępów. Warto go stosować codziennie. 

Ten kosmetyk zrobił na mnie ogromne wrażenie. Przyznaję, że mam słabość do pięknych zapachów, a muz o zapachu mango podbił moje serducho! Pachnie jak sałatka owocowa:) Samo wcieranie go w skórę jest wyjątkowo przyjemne. Taka kosmetyczna aromaterapia naprawdę poprawia nastrój. Słodki zapach owocu sprawia, że człowiek nieco uodparnia się na tą szarugę za oknem. 

Jeżeli chodzi o samo działanie na skórę to również mogę wypowiadać się w samych superlatywach. Skóra nie dość, że pięknie pachnie, to jeszcze jest bardzo wygładzona i nawilżona. Przy skórze suchej, pozbawionej elastyczności działa wyjątkowo skutecznie. Ma konsystencję masła, wygodnie się go aplikuje. Przy tym  na skórze nie utrzymuje się tłusty filtr. Polecam serdecznie!

3.SPLAT Sensivite White Bio Toothpaste - Pasta do Wrażliwych Zębów - 125g- Jest to pasta do zębów zmniejszająca wrażliwość zębów. Zawiera krzemionkę, która rozjaśnia powierzchnię zębów, przywracając im naturalną biel i połysk.Wzmacnia twarde tkanki zębów i tworzy ochronną powłokę na powierzchni szkliwa.  Lizaty bakteryjne w paście działają przeciwzapalnie, hydroksyapatyt wapnia, magnezu i cynku, który jest niezbędnym budulcem szkliwa, a olejki eteryczne z grejpfruta i mięty pieprzowej zapewniają świeży oddech i działają kojąco na dziąsła. Pasta nie zawiera fluoru, SLES i PEGów. Dodam, że ma aż 97% naturalnych składników. 


Pastę stosujemy całą rodziną i jesteśmy z niej bardzo zadowoleni. Nie zauważyłam, żeby zęby stały się bielsze, jednak daje przyjemne uczucie odświeżenia. Mój mąż ma delikatne dziąsła, jednak w czasie szczotkowania tą pastą nie skarżył się na podrażnienie.  Przede wszystkim przekonuje mnie skład tego produktu. W większości past znajdziemy bardzo dużo substancji, które nie są obojętne dla zdrowia. Warto na to zwrócić uwagę, bo niestety chcąc nie chcąc pozostałości pasty możemy połknąć, a to już zdrowe na pewno nie jest... 

4. BasicLab - Esteticus - Nawilżenie i Rozświetlenie - Kuracja Przeciwzmarszczkowa z Witaminą C - 15ml specjalistyczne serum przeciwzmarszczkowe z czystą formą witaminy C – Ascorbic Acid w stężeniu 15%, która wyrównuje koloryt skóry oraz niweluje drobne przebarwienia. Serum zawiera 0,5% kwas ferulowy, który nie tylko stabilizuje witaminy C i E, ale także znacząco zwiększa ich moc oraz 1% witaminą E, która zapewnia ochronę przed szkodliwymi czynnikami zewnętrznymi. Formuła została przygotowana, aby zminimalizować wystąpienie reakcji alergicznej. 

Stosowałam go razem z moją mamą, żeby sprawdzić jego działanie także na bardziej dojrzałej skórze. Na opakowaniu jest informacja, że z racji niskiego pH w pierwszych dniach kuracji może wystąpić uczucie mrowienia i zaczerwienia. U mnie właśnie pojawiło się delikatne mrowienie, chociaż u mojej  mamy ono nie wystąpiło. Stosowałam jednak w związku z tym kosmetyk co drugi dzień, zgodnie z rekomendacją producenta. Przebarwienia są na mojej skórze minimalnie mniej widoczne. Nie spodziewałam się w tym przypadku jakiegoś spektakularnego działania, ponieważ są one wyjątkowo trudne do usunięcia. Obie z mamą zauważyłyśmy jednak, że po dłuższym stosowaniu poprawiła się kondycja naszej skóry. Skóra wydaje się lepiej nawilżona i jędrna. 

Jeżeli zainteresowały Was kosmetyki ze sklepu Cosibella, to zachęcam do zajrzenia na moje wcześniejsze wpisy z kosmetycznymi perełkami :)

Jesienne zakupy w sklepie Cosibella

Kosmetyczny niezbędnik ze sklepu Cosibella


Heidi i Mia and me- nowości od wydawnictwa Blue Ocean

Szkoda, że już przyszła odwilż, a za oknem próżno szukać śniegu... Po naszym bałwanie też już nie ma śladu. Miejmy nadzieję, że jeszcze tej ...