środa, 21 października 2020

Gotujemy z firmą Moryń: sałatka z ćwikłami

W spiżarni zawsze mam kilka produktów, z których w kilka minut mogę na szybko wyczarować smaczną sałatkę. Niezastąpione w czasie niespodziewanej wizyty gości, czy nagłego głodu :) Dziś w roli głównej wystąpią buraczki ćwikłowe firmy Moryń. Jak już wam wspominałam produkcja prowadzona jest w oparciu o tradycyjne receptury, dlatego wszystkie produkty smakują jak domowe. Jako ciekawostkę powiem Wam, że ćwikła po raz pierwszy została opisana w XVI w. przez Mikołaja Reja w jego "Żywocie człowieka poczciwego". Od tamtej pory ćwikła są bardzo popularnym i znanym dodatkiem do różnych potraw. Ćwikła jest nie tylko smaczna, ale i przede wszystkim zdrowa. Korzystnie działa na układ trawienny, a także odpornościowy. Po ten miks chrzanu i buraka warto sięgać zwłaszcza teraz, gdy musimy wzmocnić nasze organizmy. Zachęcam do wypróbowania mojego przepisu na sałatkę z ćwikłami- wyjątkowo szybki i prosty :) Możecie podawać ją jako dodatek do mięsa, albo jako pastę na pieczywo. My najczęściej jemy ją właśnie w wersji kanapkowej.


Sałatka z ćwikłami 

Składniki:

3 jajka 

1 puszka małej kukurydzy

1 nie duże jabłko

3 łyżki ćwikły z chrzanem Moryń

2 łyżki majonezu

natka pietruszki

sól, pieprz

Przygotowanie:

Jajko gotujemy na twardo i ścieramy na tarce. Następnie obieramy jabłko i je także ścieramy. Dodajemy odsączoną wcześniej kukurydzę, ćwikłę z chrzanem, majonez i posiekaną natkę. Całość mieszamy i doprawiamy pieprzem i solą do smaku.

Gotowe! Prawda, że łatwa?

Zachęcam także do skorzystania z moich wcześniejszych przepisów "Gotujemy z firmą Moryń":


poniedziałek, 19 października 2020

Czytam z dzieckiem: książeczki o Śwince Peppie


Są tu miłośnicy jesieni? Ja przyznaję, że do nich nie należę. Krótkie dni, wieczne zimno, ponura aura... Mówcie co chcecie, trudno przekonać mi się do tej pory roku. Jeszcze taka piękna, złota jesień ma swój urok, ale to co widzę od kilku dni za oknem, zdecydowanie nie. Jedyne co lubię, gdy przychodzą pierwsze chłody, to zaszyć się pod koc z kubkiem ciepłej malinowej herbatki i fajną książką. Warto wykorzystać ten czas także na częstsze czytanie z dzieckiem. Badania potwierdzają, że głośne czytanie dziecku buduje więź pomiędzy rodzicem i dzieckiem, wspiera rozwój psychiczny dziecka, uczy języka, rozwija słownictwo, wyobraźnię i poprawia koncentrację. Tych korzyści jest zdecydowanie więcej, ale pamiętajmy, że czytanie dziecku jest też ... po prostu przyjemne :) Dziś przychodzę dla Was z propozycją lektury dla małych fanów świnki Peppy. W nasze ręce wpadły dwie fantastyczne książeczki o przygodach tej uroczej świnki, których wydawcą jest Media Service Zawada

"Jeżynowa przygoda" to pięknie wydana książeczka, z sztywną oprawą i ... otwieranymi okienkami. Książka jest wykonana z solidnej tektury i jest odporna na dziecięce eksperymenty. Prawda jest taka, że nawet jeżeli dziecko specjalnie nie garnie się do książek, to okienka mogą zadziałać jak wabik i zachęcić do cierpliwej lektury. 



Samo otwieranie okienek jest dla każdego dziecka nie lada atrakcją. Idealne zajęcie dla ciekawskich małych rączek :) Książeczkę możecie kupić bez wychodzenia z domu na stronie książeczkibajeczki.pl w cenie 24,99 zł. 

Druga książeczka to kolejne wydanie z serii "Książeczki z półeczki"- "Lot balonem". Tym razem dzieci wraz z Peppą i jej rodziną odbędą ...lot balonem. Jak zwykle nie zabraknie ciekawych przygód, które przedszkolaki chłoną jak gąbka :) 



Ta książeczka ma miękką oprawę, jednak także jest bardzo ładnie wydana. Proste, ale jakże charakterystyczne rysunki od razu budzą sympatię czytelnika. Z pewnością każdy fan tej uroczej świnki będzie zachwycony :)



czwartek, 15 października 2020

JOSHUA TREE- soki, które leczą :)


 "Jesteś tym co jesz"- znacie to powiedzenie? Prawda jest taka, że dieta ma fundamentalny wpływ na nasze zdrowie. W dobie pandemii jest to wręcz kluczowe. Szwedzcy naukowcy opublikowali ostatnio wyniki badań, z których wynika że większe ryzyko zgonu z powodu COVID-19 mają mężczyźni, zwłaszcza nieżonaci, którzy mają niewielkie dochody, a ich poziom wykształcenia jest dość niski....Brzmi dziwnie? Naukowcy tłumaczą, że wynika to z tego że żonaci mężczyźni częściej dbają o zdrowy tryb życia i lepiej się odżywiają, co zmniejsza ryzyko zachorowania na koronawirusa. Jedno jest pewne, na zdrowiu nie warto oszczędzać i trzeba o siebie dbać. Z pewnością warto wspierać naszą odporność i wzmacniać się dodatkowo suplementami diety. W naszym domu regularnie sięgamy po naturalne soki, które są prawdziwą skarbnicą witamin i zdrowych składników, wspierających organizm w walce z chorobą. 

Naszym najnowszym odkryciem są produkty polskiej firmy JOSHUA TREE. Zajmuje się ona produkcją i dystrybucją w pełni naturalnych produktów. Podstawę asortymentu stanowią suplementy diety- ekologiczne soki o bardzo wysokiej jakości, przeznaczone do codziennego spożycia. Wszystkie produkty są naturalne, nie zawierają konserwantów, barwników i ulepszaczy. Co istotne, nie zawierają przy tym cukru i są bogate w pochodzące z naturalnych źródeł witaminy. 

W ofercie JOSHUA TREE znajdziecie wiele bardzo zdrowych soków, po które warto sięgać nie tylko w okresie zwiększonej zachorowalności, ale przez cały rok. Każdy z nich ma inne właściwości i przyda się przy leczeniu rożnych schorzeń. I tak, np. sok z liści aloesu wspiera układ odpornościowy, sok z liści morwy białej-obniża poziom złego cholesterolu. reguluje poziom cukru we krwi, sok z owoców mangostanu- wspomaga działanie układu odpornościowego, trawiennego, wspomaga leczenie chorób reumatycznych i nadciśnienia, sok z owoców gravioli- ma właściwości antywirusowe i przeciwpasożytnicze, wzmacnia układ odpornościowy i wspomaga trawienie. O niektórych z nich nigdy wcześniej nie słyszałam, jak o soku z korzeni skorzonera, czy soku z owców noni. 


Przygodę z JOSHUA TREE zaczęłam od 4 smaków: soku z owoców granatu, mango, aceroli i aronii.

Każdy z nich jest bardzo estetycznie zapakowany w kartonik, na którym znajduje się opis jak należy go stosować. Pamiętajmy, że nie są to zwykłe soki, które pijemy całymi szklankami, tylko suplementy diety. Do każdej szklanej butelki dołączona jest miarka, która umożliwia dokładne odmierzenie porcji. Sok z owoców mango i aceroli spożywamy dwa razy dziennie po 25 ml pół godziny przed posiłkiem. Sok z owoców granatu i aronii możemy także stosować dwa razy dziennie w dawce 25 ml pół godziny przed jedzeniem, lub raz dziennie 50 ml. Ja akurat stosuję tą większą, jednorazową dawkę, ponieważ jest mi tak wygodniej. 

Jeżeli chodzi o smak to najbardziej smakował mi sok z owoców mango, ponieważ jest najbardziej delikatny. Pozostałe soki są bardziej kwaśne, chociaż pamiętajmy że ich najmocniejszą stroną są przede wszystkim właściwości zdrowotne. Jakie mają działanie?

Sok z owoców granatu:

Sok z tych owoców nie tylko podnosi odporność organizmu, chroniąc go przed infekcjami, ale także wpływa zbawiennie na pracę serca. Dodatkowo wyrównuje poziom cukru we krwi i zmniejsza absorpcję złego cholesterol. Sok z granatów zapobiega także procesom starzenia i wstrzymuje rozwój zmian nowotworowych. Przeciwdziała również powstawaniu zatorów żylnych.Dzięki zawartości fitohormonów łagodzi także napięcie i stres. 


Sok z owoców: aceroli:
Jest to najbogatsze źródło witaminy C. Warto po niego sięgać, zwłaszcza teraz, ponieważ wspomaga układ odpornościowy. Sok z aceroli wspomaga także zmysł wzroku i zapobiega chorobom serca. Co ciekawe, warto po niego sięgać także latem, gdy zależy nam na ładnej opaleniźnie, ponieważ przyspiesza opalanie. 


Sok z owoców mango:
Niezastąpiony jeżeli chcemy wzmocnić nasze serce. Sok z owoców mango zmniejsza bowiem ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, a także pomaga obniżyć poziom ciśnienia tętniczego. Wspomaga także działanie układu odpornościowego i łagodzi stany zapalne.


Sok z owoców aronii:
Wzmacnia i poprawia elastyczność naczyń krwionośnych, a także przeciwdziała miażdżycy obniżając ciśnienie krwi. Pomaga także regulować poziom cukru we krwi. Powinny po niego sięgać także osoby, które mają problemy ze słabszym wzrokiem.

Naturalne soki z apteczki Matki Natury to najlepsze leki- skuteczne, bezpieczne, nie wywołujące skutków ubocznych. Warto po nie sięgać regularnie. Soki JOSHUA TREE możecie kupić bez wychodzenia z domu w sklepach internetowych takich jak : https://swojskapiwniczka.pl https://www.fit-zone.pl https://skleppz.pl http://sklep.planetazdrowie.pl/ http://www.joshuatreesklep.pl. Na zdrowie!

poniedziałek, 12 października 2020

Jak pozbyć się wilgoci z domu? -recenzja osuszacza powietrza MalTec

 Jesienią w większości domów wzrasta wilgotność powietrza. Problem pozornie jest nie zauważalny gołym okiem, jednak jego skutki trudno przeoczyć. Wilgotne szyby wewnątrz pomieszczeń, łuszczenie farby na sufitach i na ścianach, rozwijający się grzyb, słabo schnące pranie, czy podłogi po umyciu i wreszcie charakterystyczny zapach wilgoci... Nie jest to korzystne dla zdrowia, ponieważ może prowadzić do problemów z oddychaniem, reumatyzmu, zapalenia zatok itp. Szczególnie narażone są dzieci, alergicy, a także osoby chorujące na astmę. U mnie jedynym symptomem podwyższonej wilgotności powietrza była wilgoć na oknach, szczególnie widoczna rano. Dopiero wtedy za pomocą wilgotnościomierza sprawdziłam jak wygląda sytuacja w moim domu. Niestety okazało się, że w sypialni wilgotność jest na poziomie 70%, a w łazience 75%. Dużo, dużo... Przyjmuje się, że optymalna wilgotność w pomieszczeniach powinna mieścić się w przedziale 30-60%, natomiast najbardziej komfortowo czujemy się przy 40%. Przy podwyższonej wilgotności warto częściej otwierać okna. Czasami jest to dla mnie niestety problematyczne, bo mieszkam w mieście gdzie w okresie jesienno-zimowych bardzo często rządzi smog... 

Jak zatem radzić sobie z podwyższoną wilgotnością w domu? Świetnym rozwiązaniem są osuszacze powietrza. Ostatnio w naszym domu pojawiło się urządzenie ze sklepu MalTec. Osuszacz DH-1000 SMART od razu przyciągnął mój wzrok ciekawym design. Do wyboru mamy kilka wariantów kolorystycznych: niebieski, pomarańczowy, szary i zielony. Ja wybrałam ten ostatni, bo to bardzo uniwersalny kolor i dobrze komponuje się z zielenią. Urządzenie jest niewielkich rozmiarów i posiada zbiornik o pojemności 800 ml. Średnio wylewam z niego wodę raz na 3 dni. 


Co istotne, osuszacz nie pobiera dużo prądu- to ważne, skoro urządzenie jest u mnie włączone przez całą dobę. Jest idealny do małych i średnich pomieszczeń (do 15 m2) oraz słabo wentylowanych miejsc podatnych na wilgotne zapachy i grzyby. Osuszacz pracuje cicho, więc nie będzie nam przeszkadzać jeżeli postawimy go w pomieszczeniu, w ktorym  śpimy. Urządzenie jest bardzo proste w obsłudze. Po podłączeniu do prądu włączamy osuszacz za pomocą przycisku ON/OFF. Zapala się wtedy zielone światło. Gdy zbiornik na wodę się zapełni, zapali się pomarańczowe światło, a urządzenie automatycznie się wyłączy.


Jak się u nas sprawdza urządzenie? Najlepiej radzi sobie właśnie w sypialni, ponieważ jest to niewielkie pomieszczenie. Po kilku dniach pracy wilgotność jest na poziomie- 59-61%, czyli sporo mniej niż było. Cena urządzenia jest bardzo przystępna- 99 zł. Jeżeli macie w domu problem z wilgotnością powietrza to z pewnością warto zainwestować w osuszacz. 




czwartek, 8 października 2020

Pranie w stylu eko


Coraz chętniej sięgamy po zdrową, nieprzetworzoną żywność, naturalne kosmetyki. A czy zastanawialiście się jak duże znaczenie ma także używanie ekologicznych detergentów? Warto zwracać uwagę by środki piorące były nie tylko skuteczne, ale i delikatne dla skóry. Jeżeli wybieramy zbyt chemiczne detergenty szkodzimy nie tylko środowisku, ale i sobie. Niestety, ale w trakcie prania nie wszystkie substancje się wypłukują... Skutek? Spora ich część wchłania się później przez naszą skórę do organizmu. Badania dowodzą, że proszki do prania zawierają związki chemiczne, które mogą przyczyniać się do podrażnienia skóry, powodować alergie, a nawet zaburzać gospodarkę hormonalną. WWF apeluje o wybieranie detergentów bez fosforanów i udostępnia na swojej stronie listę proszków, które nie mają ich w swoim składzie. Chemiczne dodatki zanieczyszczają środowisko i wpływają na rozwój sinic w Bałtyku. Jaka na to rada? Czytajmy etykiety i unikajmy w środkach piorących anionowych środków powierzchniowo czynnych (SLS), ftalanów i fosforanów. Zdrowe, naturalne produkty znajdziecie na stronie drogerii-ekologicznej


Moim najnowszym odkryciem jest skoncentrowany, niebiologiczny płyn do prania BIO-D. Można go stosować zarówno do prania w pralkach automatycznych, jak i prania ręcznego. Skutecznie pierze zarówno w ciepłej i zimnej wodzie. Co istotne płyn nie zawiera enzymów, substancji petrochemicznych, wybielaczy optycznych, fosforanów, ani konserwantów. Może być stosowany przez osoby z wrażliwą, podatną na alergie skórą. Nie bez powodu produkt otrzymał wyróżnienie na targach beECO 2019.  Dodam, że posiada on takie ekologiczne certyfikaty jak Cruelty Free, Vegan i Allergy Friendly Product.


Jak się u nas sprawdził? Test zdany na 5 :) Sprawdziliśmy na własnej skórze i to w sensie dosłownym :) Nie pojawiła się u nikogo z nas żadna wysypka alergiczna, żadne podrażnienie skóry, co jest dla nas bardzo czytelnym znakiem że płyn jest rzeczywiście hipoalergiczny i w pełni bezpieczny. Wybrałam ekonomiczny program prania, żeby sprawdzić jak płyn poradzi sobie w niskiej temperaturze. Na test bojowy poszły ciuchy dzieci. Z pralki wyjęłam czyste ubrania, bez zabrudzeń. Wiadomo, że przy dużych plamach jest potrzebne dodatkowe wsparcie, ale tak jest przy każdym płynie. Płyn jest bezzapachowy, jednak po wypraniu ubrania i tak ładnie pachną- świeżością- i nic więcej nam do szczęścia nie trzeba. Dodam, że płyn jest na tyle delikatny, że idealnie sprawdza się także do prania tak delikatnych tkanin, jak jedwab, kaszmir i wełna. 


Płyn jest przy tym wydajny i wystarcza na 22 prania. Przy bardziej zabrudzonych ubraniach zaleca się wlanie 60 ml płynu. 
Stosujecie takie delikatne płyny do prania? Robiliście już kiedyś zakupy w sklepie drogeria-ekologiczna.pl




niedziela, 4 października 2020

Praliny VOBRO- Hazelnut Passion- słodka chwila zapomnienia


Dziś będzie post na słodko nie bez powodu. Wiecie już zapewne, że czekolada znakomicie poprawia nastrój. W okresie jesienno-zimowym kiedy przez ponure dni częściej dopada nas chandra warto od czasu do czasu osłodzić sobie życie :) O pralinkach VOBRO pisałam Wam już kilkakrotnie. Teraz czas na kolejną nowość- bombonierka Hazelnut Passion. Już samo opakowanie przyciąga wzrok- eleganckie, w pięknym kolorze butelkowej zieleni. Bombonierka wygląda bardzo nowocześnie, do tego bardziej ekologicznie, bo nie zawiera folii. Brak folii na całości opakowania wynika z nowego sposobu zamykania - pudełko posiada zamknięcie perforację. Dodatkowym zabezpieczeniem jest wewnętrzna wkładka do wyrwania dzięki perforacji. 


Bombonierka zawiera kilka sztuk pralinek w kształcie kopczyka. Pod sreberkiem skrywa się słodki skarb- orzech laskowy zamknięty w orzechowym nadzieniu oraz czekoladowej otoczce z mlecznej czekolady. Prawdziwa poezja smaku! Bardzo lubię czekoladę z orzechami, ale ta pralinka jest lepszą wersją tego deseru. W produktach VOBRO czekolada jest bardzo dobrej jakości, wręcz rozpływa się w ustach. Dodatkowym plusem jest skład pralinek- nie ma tu zbędnej chemii, sztucznych konserwantów. 


Z pewnością tak elegancka bombonierka będzie świetnym pomysłem na prezent- uniwersalnym i eleganckim. Wielkimi krokami zbliża się Dzień Nauczyciela, a praliny VOBRO na pewno sprawdzą się jako słodki upominek. 


Bombonierka Hazelnut Passion to tylko jedna z propozycji od VOBRO. Polecam Wam też inne praliny tej firmy:

Frutti di Mare
Cherry Passion




czwartek, 1 października 2020

Nowości wydawnictwa Blue Ocean


Aż trudno mi uwierzyć, że mamy już październik... Mam wrażenie, że ten rok biegnie wyjątkowo szybko. Też tak macie?  Wraz z jesienią zaczął się u nas sezon chorobowy. Przez ponad tydzień rodzinnie chorowaliśmy i skazani byliśmy na siedzenie w domu. Gazetki dla dzieci sprawdzają się u nas o każdej porze roku, ale teraz wyjątkowo :) Dziś przychodzę do Was z przeglądem najnowszych magazynów Wydawnictwa Blue Ocen- Playmobil Pink i Mia and Me. Jak zwykle gazetki dostarczyły dzieciom wiele radości- nie dość że dostały nową zabawkę, to jeszcze miały co czytać leżąc w łóżku. Zajrzyjmy co czeka na nas w środku :)

Dziewczyny zawsze czekają na nowy numer Playmobil Pink, bo dzięki temu wzbogacają swoją kolekcję Playmobil o nowe figurki. W tym numerze dodatkiem jest piękny kucyk z uzdą i siodłem. Każda miłośniczka koni z pewnością będzie zachwycona, bo cały aktualny numer Playmobil Pink poświęcony jest właśnie tym mądrym zwierzętom. W środku znajdziecie bardzo fajny komiks o przygotowaniach do wielkiego turnieju w stadninie Słoneczny Dwór. Bohaterem jest ten sam konik, którego mamy figurkę. Takie czytanie daje jeszcze więcej radości. 



W magazynie jest też dużo różnych łamigłówek, w tym test czy dziecko uważnie słuchało/czytało komiks. Nie zabrakło także kolorowanki, a także lekcji jak krok po kroku narysować naszego pięknego konia w cętki. Świetnym dodatkiem jest także gra planszowa, która na pewno przyda się w jesienne wieczory. 


Nie zapomnijcie także wziąć udział w nowym konkursie. Jak zwykle do wygrania są cenne nagrody- różne zestawy Playmobil. Warto pomóc szczęściu :) Magazyn jest dostępny w kioskach i salonikach prasowych w cenie 12,99 zł.

Magazyn Mia and Me ucieszy wszystkie dziewczynki, które lubią magiczny świat elfów i jednorożców. Dodatkiem jest piękny pierścionek z motylem w uroczym opakowaniu w kształcie muszli. W środku magazynu jak zwykle jest bardzo ciekawy komiks z ładnymi ilustracjami. A gdy już dziecko przeczyta go może zabrać się za rozwiązywanie łamigłówek. 


Znajdziecie tu wyszukiwanie różnic, labirynty, kolorowankę. Nam bardzo spodobał się dział "Zrób to sam", z instrukcją jak krok po kroku z kubeczków po jogurtach możemy stworzyć Pałac Elfów. Nie zabrakło także ciekawego przepisu na piękne wypieki w kształcie kwiatków. Na okładce jest z kolei gra karciana, która także pozwoli przegonić nudę :) Gazetkę możecie kupić w kioskach i salonikach prasowych w cenie 10,99 zł.





Gotujemy z firmą Moryń: sałatka z ćwikłami

W spiżarni zawsze mam kilka produktów, z których w kilka minut mogę na szybko wyczarować smaczną sałatkę. Niezastąpione w czasie niespodziew...