poniedziałek, 30 stycznia 2017

Wedlowskie Desery- my sweet dreams:)

Słyszałam kiedyś opinię, że czekolada jest tańsza niż psychoterapia i nie musisz umawiać się na wizytę... Coś w tym jest, bo nic nie poprawia tak wspaniale nastroju jak słodkie małe co nieco. Idealne do kawy, w czasie przerwy w pracy, jako dodatek do ulubionej książki, na wieczór przed telewizorem, romantyczne spotkanie z ukochanym...


Wiem coś o tym, bo sama jestem miłośniczką czekolady i to w każdej postaci. Nic dziwnego, że byłam tak szczęśliwa gdy Streetcom zaprosił mnie do nowej kampanii pralinek Wedla. Już na samą myśl o nich, cieknie mi ślinka... Wedlowskie Desery to pralinki w oryginalnych smakach, które zadowolą najbardziej wysublimowane podniebienia.

Ogromny plus przyznaję za oryginalne, przyciągające wzrok estetyczne opakowanie. Samo w sobie jest na tyle eleganckie, że z pewnością, ze swoją słodką zawartością będzie fantastycznym prezentem na urodziny, imieniny, święto dziadków, czy rodziców, Walentynki  i całą masę innych okazji, którymi wypełniony jest kalendarz.


Świetnym rozwiązaniem jest oddzielne opakowanie każdej pralinki, dzięki czemu możemy mieć je zawsze przy sobie i wrzucić ją do kieszeni, czy torebki. Do wyboru mamy trzy warianty smakowe: Classic, Fusion i Dark. Moim faworytem są Wedlowskie Desery Clasic, będące połączeniem trzech najpopularniejszych smaków deserów Tiramisu,Panna Cotta, Crème brûlée, zamkniętych w delikatnej mlecznej czekoladzie. 


 

2 komentarze:

  1. Pudełka robią wrażenie. Z chęcią przekonam się, czy równie atrakcyjna jest ich zawartość :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń

PROPSS- napoje, które oczyszczają z toksyn i ... relaksują

  Narzekaliśmy na chłodny lipiec, a teraz wreszcie mamy upały :) Może i bywają męczące, ale z drugiej strony warto się nimi cieszyć i wygrza...