piątek, 1 stycznia 2016

Męski punkt widzenia- whisky The Glenlivet Founder's Reserve

Przysłowie szkockie głosi, że nie ma złej whisky. Jest tylko dobra, albo lepsza. Dla tego Złota Szkocji często tracimy głowę. Może przesadzam, ale według moich obserwacji whisky i wódka to dwa ulubione męskie trunki. 
Znacie Dom Whisky w Jastrzębiej Górze? To miejsce powinien odwiedzic każdy koneser tego gatunku alkoholu. 1800 butelek whisky z całego świata- ta liczba mówi sama za siebie :) Trafiłem w to miejsce całkiem przypadkiem, w czasie wakacji i od tej pory jest to jeden z moich ulubionych kierunków na weekendowy wypad.

Nie ukrywam, że jestem koneserem tego szlachetnego trunku, więc tym bardziej udział w kampanii Streetcomu i degustacja whisky The Glenlivet Founder's Reserve była dla mnie wspaniałym przeżyciem. To prawdziwa szkodzka whisky z wieloletnią tradycją. Czy wiecie, że każda butelka to ponad 200 lat historii klasycznej single malt numer 1 na świecie? Wyjątkowy smak The Glenlivet zawdzięcza beczkom, w których leżakuje i dojrzewa. Do procesu starzenia używane są beczki świeże, napełniane po raz pierwszy oraz beczki po burbonie. To połączenie nadaje trunkowi słodyczy i kremowości oraz kreuje wyjątkowo gładką, zbalansowaną whisky single malt. Jestem proekologiczny, więc ucieszył mnie także fakt, że to najbardziej przyjazna środowisku destylarnia w Szkocji.


Moje wrażenia z degustacji:
Degustację zacząłem od powąchania whisky. Dodam, że single malt najlepiej jest pic ze szklanki w kształcie tulipana, bo wówczas można wyczuc najlepsze aromaty. Na początku czuje się tylko ostry zapach alkoholu, przy kolejnych wdechach zaczyna się wyczuwac całą symfonię smaków. Bardzo odpowiada mi owocowy aromat, z nieco drzewną nutą. Wspaniałe wrażenia zapachowe.

Dopiero potem zdecydowałem się na pierwszy łyk- powoli, spokojnie- whisky jest jak kobieta, nie lubi pośpiechu ;) Wziąłem pełny łyk i przytrzymałem go chwile w ustach. Degustacja była dla mnie prawdziwą przyjemnością i pozwoliła mi wyczuc różnorodną gamę smaków. I potem finisz (jest to czas, przez który smak whisky pozostaje w Twoich ustach po przełknięciu). Trunek musiał by starszy, bo długo czułem jej smak w ustach. Moja ocena? To naprawdę dobry, mocny trunek, dla prawdziwego mężczyzny. W moim barku zagościł na stałe :)

Powiem Wam coś więcej- whisky  The Glenlivet Founder's Reserve to także świetny pomysł na prezent. Ucieszy każdego konesera dobrej whisky.




 Kilka informacji o  The Glenlivet Founder's Reserve:
Barwa: szlachetne złoto
Zapach: delikatne aromaty owoców cytrusowych, głównie słodkie pomarańcze
Smak: słodkie owocowe nuty pomarańczy oraz gruszek, z lekkim posmakiem karmelizowanych jabłek, dobrze zbalansowane i wyjątkowo gładkie whisky.
Finisz: długi, kremowy i gładki

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

PROPSS- napoje, które oczyszczają z toksyn i ... relaksują

  Narzekaliśmy na chłodny lipiec, a teraz wreszcie mamy upały :) Może i bywają męczące, ale z drugiej strony warto się nimi cieszyć i wygrza...