Moi ulubieńcy Pure Beauty z edycji Rose stories: mgiełka do ciała Jacques Battini


Lato w pełni, a wraz z nim przychodzi czas na zmianę naszej codziennej pielęgnacji i makijażu. Umówmy się – ciężkie podkłady i kryjące kosmetyki idą w odstawkę, a ich miejsce zajmują lekkie, zwiewne formuły. Co uwielbiamy nosić na skórze, gdy słońce świeci najmocniej? Zmysłowe zapachy i delikatny, świetlisty połysk, który pięknie podkreśla opaleniznę!

​Jeśli – tak jak ja – kochasz efekt glowing skin i szukasz czegoś, co natychmiast doda Twojej stylizacji wakacyjnego charakteru, mam dla Ciebie prawdziwe kosmetyczne odkrycie.


​Efekt glam na zawołanie: Mgiełka do ciała Glam Jacque Bartini Star Dust

​Moim absolutnym ulubieńcem tego sezonu została zapachowa mgiełka do ciała Glam Jacques Battini Star Dust, którą znalazłam w ostatnim boxie od Pure Beauty. Szukałam produktu, który łączy w sobie dwa cechy: luksusowy zapach i eleganckie, nienachalne wykończenie. Ta mgiełka przerosła moje najśmielsze oczekiwania!

​Dlaczego skradła moje serce?
  • Zniewalający zapach: Pachnie po prostu obłędnie! To zapach z klasą – elegancki, letni i niezwykle kobiecy. Działa jak najlepsze perfumy, ale w znacznie lżejszej, idealnej na upały formie.
  • Zmysłowa poświata: Mgiełka daje przepiękny, subtelny efekt glam. Skóra nie wygląda na przerysowaną czy oblepioną brokatem – zamiast tego zyskuje trójwymiarową, zdrową poświatę, która genialnie łapie każde załamanie światła.
  • Lekkość i wygoda: Kosmetyk uwalnia delikatną chmurkę, która natychmiast odświeża i otula ciało, nie pozostawiając lepkiej warstwy.

​Jak ją stosować, by wyciągnąć 100% blasku?

​Uwielbiam spryskiwać nią nie tylko całe ciało, ale przede wszystkim ramiona, obojczyki oraz nogi zaraz przed wyjściem z domu. Wystarczy kilka psiknięć, by zwykła letnia sukienka czy top na ramiączkach zyskały całkowicie nowy, wieczorowy szlif.

Moja mała rada: Spróbuj użyć jej tuż przed letnim spacerem lub wieczornym wyjściem ze znajomymi. W świetle zachodzącego słońca lub ogrodowych lampek skóra wygląda po prostu zjawiskowo!

Czy warto?

​Zdecydowanie TAK! Jeśli chcesz poczuć się wyjątkowo, dodać sobie odrobiny luksusu na co dzień i cieszyć się skórą pełną blasku przez całe wakacje, mgiełka Glam Jacques Battini StarDust to absolutny must-have. Dla mnie to miłość od pierwszego użycia i pewniak, który nie wyjdzie z mojej torebki aż do końca lata.

​A Wy jakich kosmetyków rozświetlających używacie w tym sezonie? Dajcie znać w komentarzach!

Współpraca reklamowa 

Komentarze