Często inwestujemy w drogie serum do twarzy czy zaawansowane kremy z retinolem, zapominając o obszarze, który jako pierwszy zdradza nasze zmęczenie, nieprzespaną noc czy upływający czas. Skóra pod oczami jest nawet do 5 razy cieńsza niż na policzkach! Brak wyściółki tłuszczowej, płytkie unaczynienie i ciągła praca mięśni mimicznych sprawiają, że to właśnie tutaj najszybciej pojawiają się „kurze łapki” i przesuszenia. Pielęgnacja tego obszaru to nie luksus – to absolutny fundament, jeśli chcesz zachować świeże i wypoczęte spojrzenie. Jeśli szukacie produktu, który robi „efekt WOW” i faktycznie dba o tę delikatną strefę, mam dla Was prawdziwą perełkę. Mowa o kremie masce pod oczy z serii Anti dry od BANDI, który znalazłam w kalendarzu adwentowym od Pure Beauty. To nie jest zwykły nawilżacz – to profesjonalna kuracja zamknięta w eleganckim słoiczku. Dlaczego ten produkt skradł moje serce? Konsystencja „masełka”: Jest niesamowicie bogata i otulająca. Mimo gęstej formy, cudo...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje