Każdy z nas ma takie marki, które kojarzą się z domowym ciepłem, dzieciństwem i absolutnym spokojem. Dla mnie taką marką od zawsze był Herbapol . Kiedy myślałam o tych produktach, przed oczami miałam wyłącznie parujący kubek pysznej, aromatycznej herbatki ziołowej na chłodne wieczory albo kultowy syrop malinowy. Zioła, natura, tradycja – to była moja definicja Herbapolu. Do czasu. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy w najnowszym boxie od Pure Beauty znalazłam to słynne zielone logo. Moja pierwsza myśl? „Herbapol robi kosmetyki? Przecież oni znają się na naparach!” . Szybko jednak dotarło do mnie, jak genialne to połączenie. Skoro marka od dekad jest ekspertem w selekcji najlepszych polskich ziół i roślin, to kto lepiej wykorzysta ich moc w pielęgnacji skóry?Moje serce (i przesuszona skóra) natychmiast skradł odżywczy krem do rąk z serii Herbapol . Co sprawiło, że przepadłam? Genialny skład: Zawiera aż 94% składników pochodzenia naturalnego . Eksplozja owoców i olejów: Po...
- Pobierz link
- X
- Inne aplikacje